niedziela, 23 czerwca 2013

Rozdział III                                             Oczami Belli
Wróciłam z talerzami,a Harry usiadł na sofie i czekał na mnie. Usiadłam koło niego i zaczął ze mną rozmowę .: 
-Mam kilka pytań. Mogę Cię zapytać.? -Zapytał
-Tak Oczywiście -Odpowiedziałam trochę przestraszona. Ja z nim w jednym pokoju,sama z nim w domu. 
-Jaki jest twój ulubiony kolor.? -Zapytał,a ja przestałam się bać. 
-Pomarańczowy,różowy i fioletowy a twój.? -Odpowiedziałam. Patrzył mi się w oczy a ja mu.
-Mój to pomarańczowy i różowy. Co wolisz kwiaty czy czekoladki.? -Dziwnie się spojrzałam.
-Kwiaty. - Aww *-* Te same kolory lubi co ja Aww. Pomyślałam
-
Ok dziękuję,że odpowiadałaś. -Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.-Pójdę otworzyć Ok.?
-Tak oczywiście Harry.
                                       Oczami Harrego

Otworzyłem drzwi. -O siema! -Był to Robert mój kolega z byłej pracy-Co ty tu robisz?-Siema,a nic siedzę z Bellą, dzięki za pizzę ile za nią.? -Zapytałem. -Razem 40 złoty. -Odpowiedział z dziwną miną na twarzy -Ok masz i jeszcze raz dzięki.-Powiedziałem, a on odszedł. 
  Bella siedziała na sofie i pisała sms-y.                                           -Już jest pizza.-Położyłem ją na stole i usiadłem ona wstała i otworzyła pizzę. Położyła mi na talerz i sobie. W jej oczach widziałem piękno.-Smacznego- powiedziała spokojnie.
-Dziękuję i nawzajem- Odpowiedziałem. Słodko wyglądała jedząc.

Po skończonej pizzy pozbierała talerze i zaniosła do kuchni ruszyłem za nią. Wstawiła do zmywarki brudne naczynia. Opakowanie wyrzuciła do kosza.
-Jeszcze muszę skoczyć na górę i się umalować. Jak chcesz to chodź. -Powiedziała. Nie odmówiłem ruszyłem za nią.

                                                 Oczami Belli   Poszedł za mną. Trochę się przestraszyłam.
-To jest mój pokój. -Powiedziałam i otworzyłam drzwi.
-Śliczny Może usiądziemy i porozmawiamy.?-Zapytał a ja się przestraszyłam,ale się zgodziłam.
  -Więc bardzo mi się podobasz-dech mi zaparł w piersi- Może byśmy zostali parą.?

Podoba się.? Jutro dodam dalszą część. 


sobota, 22 czerwca 2013

Rozdział II

Byłam już na miejscu. Byli prawie wszyscy, ale brakowało dwóch osób . Czekaliśmy na nich . Zjawili się dopiero o 20:00.
-Spóźnieni. -Powiedziałam
-Wiemy przepraszamy,ale musieliśmy jeszcze poczekać na nich. -Odpowiedział Piotrek 

-Kogo.? -Zapytałam.
-Poznajcie Harrego ,Nialla, Zayna, Liama  i Louisa.
-Cześć!- Odpowiedzieliśmy wszyscy razem.
-Harry ty jesteś dostawcą pizzy.? -Zapytałam zaskoczona
-Byłem,ale dziś ostatni raz ponieważ wole śpiewać niż dowozić pizzę. -Odpowiedział
-Ok dobra chodzicie już., -Powiedziałam po czym poszliśmy

Weszliśmy do klubu,a chłopacy poszli po piwo,a my dziewczyny zaczęłyśmy jak zawsze tańczyć i wariować po 15 minutach dołączyli chłopacy. Po imprezce czyli o godzinie 3:00 wszyscy rozchodziliśmy się do domu lecz ja i Harry zostaliśmy razem do 4:00. Powiedziałam do niego
-Ja już się zbieram do domu jestem zmęczona.
-Ok odprowadzić Cię?
-Jak chcesz.-Puściłam mu oczko po czym mnie odprowadził okazało się,że mieszka koło mojego domu uradowana wróciłam do domu i poszłam spać.

O godzinie 14:00 obudziłam się, byłam trochę śpiąca ,ale dałam radę iść do łazienki. Dostałam sms'a od Krystyny  
-,,Chodzę z Liamem. ;))"
-O jak fajnie to musimy się spotkać razem ja ty i on. Ok.? ;))
-Ok.;))
Ktoś zadzwonił do drzwi. Poszłam otworzyć. W drzwiach stał Harry.
-Cześć jest ktoś u Ciebie w domu.?
-Nie, a co.?
-A Nic mogę wejść.?
-Tak oczywiście . Zadzwonię po pizzę jak się nie obrazisz bo nic nie jadłam.. Ok.?
-Ok a jaka jest twoja ulubiona pizza.?
-Hawajska.
-Aha to może ja zadzwonię .?
-Ok to ja idę po talerze ok.?
-Ok. 

I co podoba się.? Jutro dodam nowy. ;)) 


Rozdział I
-Bella!- usłyszałam głos moich przyjaciół, którzy stali na korytarzu szkolnym i czekali na mnie. -Idziesz dziś na imprezkę.?
-No pójdę,ale o której idziemy.?-Spytałam się,ale szczerze nie chciało mi się iść.
-O 19:30 dzisiaj jest piątek więc dziś możemy posiedzieć dłużej na imprezie. -Odezwała się moja przyjaciółka Krystyna.
-Ok widzimy się o 19:30.-Rzekłam po czym odeszłam.
Nie cieszyłam się ani nie jęczałam.

Po skończonych lekcjach czyli o godzinie 14:00 udałam się na autobus,bo mieszkam 2 kilometry od szkoły. Otworzyłam drzwi. Weszłam, poszłam odłożyć plecak i zamówiłam pizzę jak zawsze Hawajską i colę. Po czym zadzwonił do mnie telefon.To była mama. Odebrałam:
-Cześć córeczko będę dziś w domu o 18:00. Bo mamy spotkanie z prezesem.
-Dobrze mamo,ale ja dzisiaj będę mogła iść na imprezę.? -Powiedziałam.
-Tak możesz muszę kończyć bo mój szef idzie widzimy się później papa. -Powiedziała i poczekała aż odpowiem
-Papa -odpowiedziałam po czym się  rozłączyła.

Po 15 minutach ktoś  zadzwonił do drzwi. W drzwiach stał dostawca. Miał bujne loki i pod zieleń oczy. Powiedział:
-Dzień dobry pani zamawiała pizzę Hawajską tak zamawiałam. -Powiedział dostawca.
-Tak to ja zamawiałam.
-Razem wychodzi 20 złoty- Powiedział patrząc mi się w oczy .
-Proszę- Odpowiedziałam
-Dziękuję i życzę smacznego-Odpowiedział po czym odszesł
-Dziękuję-Krzyknęłam

Po zjedzeniu pizzy spojrzałam na zegarek była 16:00.Szybkom pozmywałam po sobie i pobiegłam do pokoju przypomniałam sobie,że wczoraj mama powiedziała,że po szkole mam posprzątać w pokoju. Szybko wzięłam rzeczy które są do prania i zaniosłam do łazienki. Czyste włożyłam do półek. Pozbierałam papierki po cukierkach,czekoladzie puszki po coli. Spojrzałam znów na zegarek a to już była 17:30. Szybko znalazłam rzeczy na imprezę . Była to sukienka,którą dostałam od przyjaciółki na urodziny. Zabrałam ją do łazienki. Nie zdążyłam wejść z malowidłami,ponieważ usłyszałam głos mamy:
-Bella!-Krzyknęła
-Tak mamo -wyszłam z pokoju i weszłam do kuchni gdzie ona siedziała przy stole.
-Posprzątałaś pokój.,?- Zapytała
-Tak posprzątałam. Zjadłam i teraz chciałam się przebrać na imprezę.-Odpowiedziałam,bo znam jej pytania. Posprzątałaś,zjadłaś,co chciałaś zrobić? Te same pytania codziennie.
-Dobrze to idź gdzie miałaś iść. -Powiedziała, a ja pobiegłam do łazienki wzięłam gorący prysznic, ubrałam się i przebrałam. Patrząc na zegarek była 19:15. Pomyślałam muszę się pośpieszyć. Zamówiłam taxi i wyszłam czekałam na taki 5 minut. Była już spóźniona. Po 15 minutach byłam na miejscy. 

Podobało się.? Pisałam ten rozdział pół godziny. Więc myślę,że dobrze wyszedł. Drugi rozdział dodam jutro albo dziś. ;))

Witam zaczynam pisać dla was.! ;))
  
Jak wiecie dopiero zaczynam to mój pierwszy blog więc jak widzicie jakiś błąd piszcie w komentarzach. ;)) Główną bohaterką jest Bella,która mieszka w Londynie. Ja bardzo serdecznie witam was na stronce i życzę miłego czytania. ;))